Kanapowe wojenki


Nie od dzisiaj uważam, że największym problemem naszego kraju jest brak jedności. I nie chodzi tutaj o jednomyślność w poglądach i postawach, bo taka jednomyślność nie jest ani możliwa, ani zdrowa. Chodzi mi o kompletny brak tolerancji względem kogoś kto ma poglądy nie pokrywające się w stu procentach z naszymi. „Agree to disagree” nie bez powodu nie ma sensownego tłumaczenia na język polski. Zgoda co do sposobu spojrzenia na świat musi być taka sama w każdym obszarze, albo odrzucamy czyjeś spojrzenie w całości. Takie podejście wyróżnia nas na tle innych narodów, które nawet przy rozbieżnościach światopoglądowych mają jakieś wspólne punkty odniesienia i wartości – a ich kontestatorzy są pojedynczymi przypadkami. (więcej…)


Koalicja PO-PiS ma się dobrze


manip

Zawsze bawi mnie twierdzenie „to my jesteśmy lepsi” każdej ze stron tego głupawego, bezpodstawnego konfliktu. Dla mnie koalicja PO-PiS (z przystawkami po obu stronach) to najlepszy przykład współuzależnienia i porozumienia nad podziałami, mającego na celu spolaryzowanie społeczeństwa i dostarczenie igrzysk zamiast chleba większości Polaków. Najlepiej podobieństwo między „śmiertelnymi wrogami” widać, kiedy patrzymy na ich tuby propagandowe – dokładnie te same manipulacje, ten sam przekaz, tylko podstawiają inne nazwiska i nazwy partii. Zupełnie przypadkiem trafiłem na świetny przykład manipulacji, gdzie jedna scena została wykorzystania do pokazania podłości drugiej – ta sama scena, różnica w ujęciach wynosi zaledwie kilka sekund. (więcej…)


Przyszłość naszego narodu


Jak ja byłem młody, to słyszałem, że musi nastąpić przemiana pokoleniowa, żeby w Polsce działo się lepiej, że ludzie skażeni poprzednim systemem muszą wyginąć, lub co najmniej wycofać się z polityki, żeby ustąpić miejsca młodym, ambitnym i myślącym przyszłościowo. Niespecjalnie chciało mi się w to wierzyć, bo sam już należałem do tego „nieskażonego” pokolenia i nie widziałem, żeby cechowała je jakaś wybitna różnica w podejściu do działania naszego państwa. Ale miałem nadzieję, że się mylę. Nie myliłem się – w moim wieku są PO-we i PiS-owe gwiazdeczki polityki biegające za władzą i kasą z delegacji międzynarodowych. I znowu gdzieś w tle słyszę, że to pokolenie też jest skażone, bo miało bezpośredni kontakt z czerwonymi albo styropianem i że kolejne pokolenie już będzie ideowo czyste. No i wczoraj zobaczyłem kilka wystąpień z okazji dnia dziecka – posiedzenie sejmu dzieci.

(więcej…)


Stara dobra szkoła pozbawiania się suwerenności


Janusz Palikot przy każdej okazji przywołuje swoją unikalną doktrynę wojenną, polegającą z grubsza na tym, by zamiast wydawać pieniądze na obronność, wydać je na powiększenie potencjalnego łupu wojennego dla gości zza wschodniej granicy. Po co marnować kasę na czołgi, jak można zainwestować ją w benefity dla naszych potencjalnych okupantów. W końcu nie możemy militarnie równać się z Rosją. (więcej…)


Wspólny mianownik socjalisty i liberała


IMGP3185_crop

Koalicja rządząca odrzuciła propozycję zrównania dochodu wolnego od podatku z minimum egzystencjalnym. Powodów było wiele, po pierwsze to nie ich pomysł, a wybory tuż tuż, po drugie zakładają, że wygrają wybory do Sejmu i dziura wielkości 4 mld PLN mogłaby wywrócić im świeżo rozpoczętą kadencję. Po trzecie, bardziej spektakularne jest komuś coś dać, niż komuś czegoś nie zabrać. (więcej…)


Jak Polska Unii, tak Unia Polsce nie


IMGP5043

Powstanie unii energetycznej – projektu zakładającego solidarne zakupy źródeł energii, nie jest z punktu widzenia interesów Polski aż tak istotny: gazoporty w Polsce i na Litwie i tak znacząco wpłyną na bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju i docelowe obniżenie cen gazu. Jednak dla mnie unia energetyczna jest przede wszystkim papierkiem lakmusowym solidarności Unii Europejskiej i okrajanie projektu przez Zachód jest jasnym sygnałem, że nie możemy liczyć jako kraj, czy wręcz jako region, na wzajemność w relacjach. (więcej…)


Szacunek do atrakcyjnych kobiet


IMGP2686

Dzisiaj w „Poranku radia TOK FM” gościł Ryszard Kalisz. Mówił między innymi o dr Magdalenie Ogórek. Moją uwagę przykuł następujący fragment:

-…Pokażemy młodą osobę, bardzo mądrą, to podkreślanie jej doktoratu, i tak dalej, i tak dalej.
-Atrakcyjną kobietę
-[zapowietrzenie się pana Kalisza] Atrakcyjną kobietę, acz ja, jak Pan wie, jako człowiek lewicy z szacunkiem dla niej nie chcę mówić o jej [niezrozumiałe, domyślam się o jej wyglądzie] (więcej…)


Wszędzie dobrze, ale w domu najgorzej


lili

Ostatnio tak się złożyło, że w krótkim czasie wpadły mi w oko dwa artykuły opisujące jak to źle żyje się ludziom w swoim kraju. Pierwszy to opis gehenny, jaką trzeba przechodzić na trasie między podparyskim lotniskiem a centrum Paryża, drugi to artykuł opisujący jakoby dla Włochów Polska była ziemią obiecaną wolną od podatków i biurokracji. Pierwszy artykuł czytałem z uśmiechem politowania, gdy widziałem dramatyczne opisy dotyczące niewystarczająco dobrze oznaczonych peronów, trudny do rozszyfrowania rozkład godzinowy, czy (o zgrozo!) kontrolera biletów, który nie chciał udzielić informacji na temat połączeń (u nas to nawet pani z informacji potrafi powiedzieć, że nie jest od tego). (więcej…)


Bezwarunkowy dochód podstawowy


IMGP6127_8_9

Przezacny pomysł. Więc ołówki w dłoń i policzmy. Mamy 36 mln obywateli. Minimum egzystencji wynosi od 400 do 500 PLN, liczmy już te 400. Jeśli pomnożymy to przez 12 miesięcy, daje nam to 4800 rocznie. Po pomnożeniu między wszystkich obywateli daje nam to 172,8 mld PLN. Spoko, budżet naszego państwa to 300 mld, więc hajs się zgadza. Wystarczy o połowę obciąć wszystkie wydatki i jesteśmy w domu. Więc tniemy, na początek 75 mld na ZUS. (więcej…)


Gdyby nie historia


1a

Adam Szejnfeld w swoim artykule sprzed tygodnia zastanawiał się, dlaczego pomimo krzywd doznanych tak samo ze strony Rosji jak i Niemiec, jednak bardziej ufamy i jesteśmy skłonni wybaczyć Niemcom. Jako powód podaje niechęć Rosjan do przyznania się do roli oprawcy w wielu polskich tragediach, a także że  „dzisiejsze Niemcy, to inny kraj i inny naród niż setki, czy dziesiątki lat temu. Rosja i Rosjanie wydaje się, że ciągle stoją w tym samym miejscu.” Uważam, że problem jest głębszy i niestety, niejednostronny.

(więcej…)