Anty-antyfeministka


IMGP2729

Nie jest w dobrym tonie zaczynać polemikę od stwierdzenia że zdanie adwersarza jest głupie. A od tego zaczęła pani Dudek w swoim artykule. Wynika z niego,  że każda kobieta nie zgadzająca się z obecnym nurtem feminizmu działa na własną szkodę i sprzeciwia się równości płci. Najwyraźniej autorka w ogóle nie rozumie na czym polega antyfeminizm, który potępia.

(więcej…)


Argument cenowy w ofercie


IMGP1728

Powszechnym i całkowicie zrozumiałym błędem przy budowaniu biznesplanu jest opieranie swojej przewagi konkurencyjnej na niższej cenie. Dotyczy to szczególnie samych początków naszego przedsięwzięcia – zakładamy, że najpierw zdobędziemy rynek niską ceną, a potem będziemy eksploatować nasze zdobycze, podnosząc cenę. Ten błąd jest właśnie dlatego tak powszechny, ponieważ takie rozumowanie jest jak najbardziej logiczne i racjonalne. Sam wpadłem w tę pułapkę i trudno mi było się z niej wydostać. Jest kilka powodów dla których argument cenowy z wytrycha do rynku może się zamienić w pętlę na szyi.

(więcej…)


Oszukani maturzyści


7

W październiku 2012 napisałem odnośnie zjawiska Oszukanego Pokolenia, które zdziwiło się, że dyplom nie daje automatycznie pracy: „Przestrzegałbym przed stawianiem się w takim świetle – Oszukanego Pokolenia. Opisując nasze życie w ten sposób, damy sygnał następnym pokoleniom, że wykształcenie nie jest ważne – a to by doprowadziło tylko do stworzenia kolejnego oszukanego pokolenia, tym razem bez dyplomów.” Dwa lata później, wynik matur okazał się najgorszy z dotychczasowych. Dziennikarze zastanawiają się, dlaczego pokolenie 1995 jest takie głupie.

(więcej…)


4 zalety bootstrappingu


tram

W Dzienniku Internautów pojawił się krótki artykuł na temat zalet bootstrappingu na pierwszym etapie rozwoju firmy. Generalnie zgadzam się ze stwierdzeniem, że organiczny rozwój firmy jest lepszym rozwiązaniem, niż finansowanie zewnętrzne, ale większość wskazanych argumentów wydaje mi się odrobinę nietrafiona.

(więcej…)


Maratończyk


IMGP5064

Jestem przedsiębiorcą od 2008 roku. To już 6 lat. Cały czas uważam się za początkującego i uważam, że najważniejsza praca i największe wyzwania są daleko przede mną. Właśnie piszę raport z działalności firmy i napisałem „nie wyobrażam sobie nas na tym rynku za 10 lat”. 10 lat. Trochę się zdziwiłem, że przyjmuję tak odległą perspektywę w moich planach. Zawsze się spieszyłem do sukcesu, chciałem iść na skróty, w rezultacie popełniałem szkolne błędy i wracałem do punktu wyjścia. Dopiero teraz, po 6 latach, zaczynam dojrzewać jako przedsiębiorca. I akurat teraz zaczynam myśleć o tym, jak będzie wyglądała firma za 10 lat. Przypadek? Nie sądzę :)

(więcej…)


Wszystkich okradać, nikogo nie podrabiać


IMGP9186

Jestem w trakcie lektury kapitalnej książki Richarda Bransona „Like a Virgin”. Przeczytałem dopiero pierwsze strony, a już wywołała przemyślenia pozwalające zapełnić kilka postów. Jednak dzisiaj najbardziej chciałem napisać o przyczynach, dla których sięgnąłem po tę książkę. Uważam, że przedsiębiorca najwięcej się nauczy o swoim zawodzie, kiedy będzie studiował historie innych przedsiębiorców. Jest to jedyny rodzaj wiedzy, który pomoże w każdym biznesie. Oczywiście, prowadząc firmę, musisz uczyć się dużo i szybko, ale jest to zawsze wiedza cząstkowa, ściśle dopasowana do kontekstu twojej branży. Z kolei, czytanie książek motywacyjnych, czy popularnonaukowych (że tak to ujmę) opisujących jak odnieść sukces w pracy zawodowej, uważam za kompletną stratę czasu.

(więcej…)


Rozpoznanie przed bitwą


Untitled2

Know thy enemy.  W wielu opracowaniach z różnych dziedzin, od biznesu do wojskowości, przewija się ta zasada. Literatura jest pełna przykładów pozytywnego wpływu rozpoznania. Napoleon wysyłający adiutantów, żeby zmierzyli głębokość rowu melioracyjnego na przyszłym polu bitwy, James Manson z powieści „Psy wojny”, czytający w drodze na kolację akta swojego rozmówcy, czy Henry Ford mierzący czas przykręcania pojedynczej śrubki, żeby zoptymalizować proces produkcji. Nie sposób przecenić siły informacji w starciu z przeciwnikiem (kimkolwiek by nie był), ale chciałbym zwrócić uwagę na szczególny kontekst, w którym trzeba podchodzić do rozpoznania ostrożnie.

(więcej…)


Koszt alternatywny sukcesu


c1

To be thrown upon one’s own resources, is to be cast into the very lap of fortune; for our faculties then undergo a development and display an energy of which they were previously unsusceptible.

Benjamin Franklin

Kiedy rozwijasz firmę od zera, na pewno pojawi się momen,t w którym dojdzie do czegoś co nazwiesz przełomem. Pierwszy duży klient, pierwszy rozbudowany projekt do realizacji, pierwsze duże pieniądze. Wydaje Ci się, że chwyciłeś Pana Boga za nogi i że ten sukces pozwoli rozwinąć się firmie w zupełnie nowej skali.

(więcej…)


Wygrałeś, ciesz się


Jakiś czas temu, przy okazji uzyskania pierwszego dużego zlecenia, zauważyłem, że to osiągnięcie nie przyniosło mi satysfakcji, raczej tylko ulgę. Szerzej – każdą porażkę i przeciwność odczuwam dotkliwie, a sukces nie robi na mnie żadnego wrażenia. Przez długi czas myślałem, że to dobrze, że tak właśnie powinien myśleć odpowiedzialny przedsiębiorca – walczyć z zagrożeniami, a nie podniecać się każdym krokiem naprzód. I po kilku miesiącach takiego podejścia zacząłem czuć rosnące obrzydzenie do pracy i do moich obowiązków. Do każdego działania musiałem się zmuszać i traktowałem je jako karę. I każdy kolejny sukces osiągnięty za taką cenę pogłębiał tylko wrażenie, że nic mnie w mojej pracy nie ucieszy. Najgorsze jest to, że nawet gdy zdałem sobie sprawę z tego niszczącego mechanizmu, nie jestem w stanie go zneutralizować.

(więcej…)


Polska Agencja Kosmiczna


No to się pośmialiśmy z niepiśmiennych chłopów, co furmanką na księżyc chcą jechać. Teraz kilka uwag do tego stronniczego tekstu:

PSL. Nie chce wyjść na obrońcę ludowców, ale często spotykam się z porównaniami do dziwek co wejdą z każdym w koalicję i prymitywnych chłopów wpatrzonych w stołki. Więc dla porządku: PSL to partia wybierana głosami rolników i reprezentująca rolników. Wejdzie w koalicję z każdym, bo ich celem jest zabezpieczenie interesów swojego targetu politycznego. I robi to skutecznie, co widać po relikcie w postaci KRUS’u który trzyma się mocno mimo powszechnej niechęci.

(więcej…)