Rozpoznanie przed bitwą


Untitled2

Know thy enemy.  W wielu opracowaniach z różnych dziedzin, od biznesu do wojskowości, przewija się ta zasada. Literatura jest pełna przykładów pozytywnego wpływu rozpoznania. Napoleon wysyłający adiutantów, żeby zmierzyli głębokość rowu melioracyjnego na przyszłym polu bitwy, James Manson z powieści „Psy wojny”, czytający w drodze na kolację akta swojego rozmówcy, czy Henry Ford mierzący czas przykręcania pojedynczej śrubki, żeby zoptymalizować proces produkcji. Nie sposób przecenić siły informacji w starciu z przeciwnikiem (kimkolwiek by nie był), ale chciałbym zwrócić uwagę na szczególny kontekst, w którym trzeba podchodzić do rozpoznania ostrożnie.

Chodzi o startupy. Jednym z pierwszych zadań przy opracowywaniu nowego projektu internetowego (chociaż w sumie odnosi się to do każdego startupu) jest rozpoznanie potencjalnej konkurencji. Nasz pomysł na biznes nigdy nie jest tak unikalny, jak się nam wydaje. Rzetelnie przeprowadzone rozpoznanie na pewno doprowadzi do konkluzji, że w historii internetów było co najmniej kilka mniej lub bardziej podobnych przedsięwzięć. I jeśli nie słyszałeś o nich wcześniej, to znaczy, że upadły. Jednym słowem, na etapie pomysłu i jego przygotowania, już się dowiadujesz, że po pierwsze ktoś to robił przed tobą, po drugie nie udało mu się. Jeżeli źle to zinterpretujesz, masz jak w banku, że zniechęci cię to do jakichkolwiek działań.

Przede wszystkim sam pomysł niewiele znaczy. Musisz przyzwyczaić się do myśli, że na podobny pomysł wpadło już jakieś sto tysięcy ludzi. Co najmniej. Z tej liczby dziesięć tysięcy zaczęło go realizować, a około stu go skończyło. To co cię wyróżni, to nie unikalność pomysłu, ale realizacja i rozwój. Tam się rozgrywa podział na zwycięzców i przegranych. To, co widzisz po dogłębnej analizie rynkowej to tylko dowód na to, że nie pomysł wygrywa rynek, ale jego wykonanie. I analizując konkurencję, ich próby i porażki, nie myśl o tym, że twój pomysł okazał się nie być takim unikatowym, przyglądaj się temu co poszło źle w wykonaniu i co możesz zrobić (nie wymyślić!) lepiej. W świecie, gdzie da się sprzedać gówniany odkurzacz za 12 ooo PLN, każdy z twoich pomysłów da się przekuć w sukces, ważne jak go zrealizujesz.